Choć tytułowe stwierdzenie może wydać się co najmniej dziwaczne, to jednak jego słuszność dość łatwo uzasadnić. Można sobie wyobrazić firmę działającą bez zysku nawet przez kilka lat. Bez gotówki żadna nie przetrwa nawet kilku miesięcy.
W czasie spowolnienia gospodarczego, wywołanego skutkami globalnego kryzysu finansowego, wiele firm przeżywa spore kłopoty. Maleje sprzedaż, rosną zapasy, które trudno upłynnić, zaczynają się problemy z płatnościami od kontrahentów, rosną zaległości wobec dostawców, banki patrzą coraz mniej przychylnym okiem. O nowym kredycie nawet nie ma co marzyć, a często zmniejszenie się wpływów powoduje, że bank obniża limit kredytu na rachunku bieżącym. Kłopoty zwykle najmocniej dotykają mniejsze firmy, nie dysponujące majątkiem trwałym lub innymi możliwościami zabezpieczenia kredytu.
Zresztą banki są coraz ostrożniejsze i oprócz zabezpieczenia w postaci środków trwałych, uważniej patrzą na to, czy firma będzie miała możliwość spłaty zadłużenia. Do rzadkości nie należy sytuacja, w której bank wypowiada umowę kredytową i żąda natychmiastowej spłaty zobowiązań.
Źródło i pełny tekst: http://www.biznes2biznes.com

0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
You must be logged in to post a comment.